Co to jest belka, czyli od czego zacząć modlitwę. Spotkanie 14 września

W poniedziałek 14 września po przywitaniu i ogłoszeniach zaśpiewaliśmy hymn i zapaliliśmy paschał. Od tego roku kolejność jest nowa: najpierw konferencja, potem modlitwa, żeby na uwielbieniu nikt się już nie spieszył. Konferencja ks. Adama nosiła tytuł „Jak się modlić. Początek”, bo modlitwa będzie tematem całego semestru, a to był dopiero pierwszy krok.

Ks. Adam zaczął od przedszkola. Opowiadał sześciolatkom bajkę Bruno Ferrero o korniku Janie, który jako jedyny rył w poprzek belki i w końcu zobaczył słońce. Wtedy zgłosiła się dziewczynka: proszę księdza, a co to jest belka? Z modlitwą jest tak samo. Najpierw trzeba wiedzieć, czym ona w ogóle jest.

Katechizm (KKK 2558) nazywa modlitwą żywy związek z Bogiem. Pierwszą modlitwą chrześcijanina jest wyznanie wiary tuż przed chrztem, potem są sakramenty i codzienne działanie, a dopiero na końcu słowa. Modlitwa osobista jest darem, więc nie robimy Panu Bogu łaski tym, że od miesiąca pamiętamy o pacierzu. Jest przymierzem, w którym to Bóg proponuje pokój. Jest też komunią: nawet modlitwa za zmarłego, który jest już w niebie, trafia do tych, którzy najbardziej jej potrzebują.

Slajd: modlitwa jako dar Boga, przymierze i komunia
Modlitwa jako dar, przymierze i komunia

Sakramenty działają mocą samego dzieła (ex opere operato), a modlitwa osobista mocą tego, kto się modli (ex opere operantis). Bez woli modlitwy byłaby zaklęciem, choć rozproszenie i zmęczenie jej nie przekreślają. Ks. Adam przestrzegł też przed dwoma błędami. Pierwszy to przekonanie, że do modlitwy Pismem trzeba najpierw skończyć teologię. Drugi to fideizm, który każe pytać Ducha Świętego, jak wymienić rurę przy kaloryferze.

Najwięcej czasu zajęły cztery formy modlitwy. Ustna to słowa, nawet wypowiadane tylko w myślach. Myślna pyta, co te słowa znaczą. Medytacja pyta, co mam z tym zrobić. Czasem kończy się telefonem z przeprosinami po Ewangelii o przebaczaniu. Kontemplacja to po prostu bycie z Bogiem, jak u bacy z opowieści ks. Tischnera: ja patrzę na Niego, a On na mnie. Modlitwy ustnej uczymy się w przedszkolu, myślnej przed Pierwszą Komunią, medytacji przy bierzmowaniu, a dorosły powinien uczyć się kontemplacji.

Slajd: dziedzińce świątyni jako kolejne formy modlitwy, od modlitwy ustnej do kontemplacji
Od modlitwy ustnej do kontemplacji

Całą konferencję można odsłuchać na naszym kanale: Jak się modlić: czy Twoja modlitwa to jeszcze wiara, czy już magia?

Potem przyszedł czas na grupki dzielenia. Ks. Adam dał im cztery pytania. Kiedy moja modlitwa jest spotkaniem z Bogiem, a kiedy tylko odmówieniem czegoś? Co najczęściej przynoszę Bogu? Co najbardziej przeszkadza mi wejść głębiej? Co powiedziałbym Mu jednym zdaniem, bez pobożnego języka? Nie trzeba przerobić wszystkich. Zasada jest jedna: mówimy o sobie, zaczynamy od „ja” i nie oceniamy tego, co powiedzieli inni.

Animatorzy przedstawili się jeszcze raz i każdy mógł od razu wybrać grupkę, także pod kątem terminu. Grupki spotykają się w poniedziałki, również przed naszym spotkaniem, we wtorki wieczorem, w środy rano i w czwartki. Dwie prowadzą panowie, a jedna z nich jest wyłącznie męska. Grupki poniedziałkowe spotkały się pierwszy raz jeszcze tego samego wieczoru.

Cztery grupki dostały też zadanie na adorację w przyszły poniedziałek. Punktem wyjścia będzie Ewangelia z tego dnia. Pierwsza grupka poprowadzi modlitwę ustną, druga myślną, trzecia medytację, a czwarta ma dopilnować, żeby przez dziesięć minut nikt nic nie mówił ani nie śpiewał. Ks. Adam przyznał, że to ostatnie zadanie tylko wygląda na najłatwiejsze.

Uwielbienie zaczęło się od zamknięcia drzwi i zostawienia za nimi wszystkiego, co rozprasza. W pierwszym czytaniu dnia, z Księgi Liczb, Izraelitom na pustyni zabrakło chleba i wody, więc padło pytanie do nas: czego nam dziś brakuje? Modliliśmy się nad animatorami, kładąc im ręce na ramionach albo wyciągając dłonie, a ks. Adam ich pobłogosławił. Modliliśmy się też słowami Psalmu 42 o łani, która pragnie wody ze strumieni. Ks. Adam opowiedział o dziecku, które w przedszkolu na jego widok biegnie z okrzykiem „wujku!”, żeby się przytulić. Tak samo Bóg wybiega do nas, nawet jeśli dawno z Nim nie rozmawialiśmy.

Kto poczuł niedosyt, bo uwielbienie wyszło krótkie, może przyjść w sobotę 19 września na Czas Chwały w ramach Dni Jedności Wspólnot Odnowy. Następne spotkanie w poniedziałek 21 września, z adoracją prowadzoną przez grupki.