W poniedziałek 19 października spotkaliśmy się w kościele Świętej Rodziny. O 17:15 nasza wspólnota poprowadziła różaniec z rozważaniem tajemnic radosnych, a o 18:00 ks. Adam odprawił Mszę świętą ze wspomnieniem błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki, który zginął 19 października 1984 roku i którego relikwie są w naszej parafii. Ks. Adam przypomniał, że relikwie stawia się pod mensą ołtarza, bo Kościół jest zbudowany na fundamencie apostołów i męczenników, a męczennik to po grecku świadek.
W Ewangelii (Łk 12,13-21) usłyszeliśmy przypowieść o bogaczu, któremu obrodziło pole. Ks. Adam mówił o dwóch porządkach: materialnym i duchowym. Zboże w spichlerzu jest dobre i potrzebne, ale ma nakarmić głodnego człowieka, zamiast leżeć na czarną godzinę. Zauważył też, że po ludzku życie ks. Jerzego wygląda na porażkę: do dziś nie znamy wszystkich okoliczności jego śmierci, a ci, którzy naprawdę za nią stali, nie ponieśli odpowiedzialności. Kościół wynosi jednak na ołtarze ludzi, którzy żyją dla Boga. Tłumy na kazaniach, dobry PR i odsłony na YouTubie nie są miarą świętości. „Świętość nie ma nic wspólnego z popularnością”, podkreślił. Od ponad 40 lat nie ma dnia, żeby przy grobie ks. Jerzego na warszawskim Żoliborzu ktoś się nie modlił, a w procesie beatyfikacyjnym wykazano, że zginął za wierność Chrystusowi. Całe kazanie można odsłuchać na naszym kanale: Błogosławiony ks. Jerzy Popiełuszko: przegrał po ludzku czy zwyciężył u Boga?

Po Mszy wystawiony został Najświętszy Sakrament i zaczęła się adoracja z uwielbieniem. Na ołtarzu złożyliśmy razem deklaracje członkostwa we wspólnocie przymierza, żeby leżały tam przez cały czas adoracji. W dowolnym momencie adoracji można było też podejść do relikwii ks. Jerzego i je ucałować.
Tę adorację zapowiedział tydzień wcześniej ks. Adam: po konferencji o Lectio Divina chcieliśmy przećwiczyć tę metodę modlitwy w praktyce. Adorację przygotowały trzy grupy ze wspólnoty. Pierwsza odczytała Ewangelię w kilku przekładach, druga przyniosła rozważanie, a trzecia modlitwy oparte na tym tekście: o to, żeby szukać bezpieczeństwa w Bogu zamiast w pieniądzach, oraz o to, żeby być bogatym w miłość, cierpliwość i czas dla drugiego człowieka. Padło też szczere wyznanie, że chciwość dotyczy także spotkań, kursów, polubień, a nawet przeczytanych książek.

Na koniec był czas ciszy. Na ostatnim spotkaniu w grupkach każdy dostał zadanie domowe: napisać list. Przed adoracją usłyszeliśmy zachętę, żeby w czasie ciszy przeczytać go jeszcze raz. To trochę jak z filmem: za pierwszym razem śledzimy fabułę, a za drugim dostrzegamy kolory, kadry i szczegóły. Można wtedy sprawdzić, czy po modlitwie napisalibyśmy ten list tak samo.
W najbliższy poniedziałek, 26 października, o 19:00 konferencję o modlitwie osobistej wygłosi ks. Adam Kwaśniewski, a po niej będzie uwielbienie z modlitwą wstawienniczą.
2 listopada spotkania nie będzie, bo w Zaduszki nawiedzamy cmentarze i modlimy się za zmarłych. Listopadowa Eucharystia odbędzie się 9 listopada.
Wszystkie terminy do końca roku są w ogłoszeniach wspólnoty z 5 października.
Za zdjęcia ze spotkania dziękujemy Robertowi.
