W piątek 18 i w sobotę 19 września byliśmy na Dniach Jedności Wspólnot Odnowy w Duchu Świętym archidiecezji wrocławskiej, u świętego Maksymiliana Kolbego na Gądowie Małym.
Zaczęło się w piątek wieczorem od warsztatów dla posługujących modlitwą uwielbienia. Prowadziła je Marta Miłuńska z zespołu Projekt Przebudzenie, wokalistka i liderka uwielbienia, z zawodu psycholog i psychoterapeuta. Uczyliśmy się razem z posługującymi śpiewem, grą na instrumentach, tańcem z flagami i malowaniem, a także z tymi od nagłośnienia i światła. Marta tłumaczyła, że posługa w modlitwie uwielbienia polega na wyprzedzaniu zespołu: nie powtarza się słów piosenki, którą wszyscy właśnie śpiewają, tylko prowadzi modlitwę o krok dalej.

W sobotnie południe zaczęliśmy od Eucharystii, której przewodniczył bp Jacek Kiciński. Wyszedł od przypowieści o ziarnie i od tego, co robimy z usłyszanym słowem. Podkreślał, że „każda wierność przechodzi przez próbę, czasem przez ciemność”. Przywołał obraz papieża Franciszka, który porównał świat do hipermarketu, gdzie rzeczy najpotrzebniejsze leżą na końcu, a po drodze czekają przeceny i okazje. „Trzeba mieć przy sobie spis najważniejszych rzeczy, niezbędnych do życia, doczesnego i duchowego. Tym spisem jest słowo Boże”, mówił. Homilię opisała Agata Combik w Gościu Wrocławskim. Są też zdjęcia Foto Gościa i album Odnowy.
Po Mszy był ciąg dalszy warsztatów i konferencja, a o dziewiętnastej zaczął się Wrocławski Czas Chwały, wieczór uwielbienia łączący charyzmatyczne wspólnoty miasta, otwarty dla każdego. Uwielbialiśmy razem, modliliśmy się o uzdrowienie duszy i ciała, chętni mogli skorzystać z modlitwy wstawienniczej. Organizatorzy podsumowali ten wieczór jednym zdaniem: Wrocław naprawdę zabrzmiał Jego chwałą.
W sobotę było też krótkie uwielbienie z flagami, które nagraliśmy. Kolory nie są przypadkowe:
- 🟨 Złoty / żółty: Boża obecność, chwała i świętość.
- 🟥 Czerwony: Krew Chrystusa, uzdrowienie i ogień Ducha Świętego.
- 🟦 Niebieski / błękitny: woda żywa, niebo, łaska, Matka Boża.
- 🟩 Zielony: nowe życie, nadzieja, miłosierdzie.
- ⬜ Biały: czystość, świętość, Oblubienica.
- 🩶 Srebrny: słowo Boże ostre jak miecz obosieczny.
- 🟧 Pomarańczowy: ogień Ducha, uwielbienie i adoracja.
- 🩷 Fuksja: bliskość Jezusa i radość.
- 🌈 Tęczowe / wielobarwne: Boże przymierze i pełnia Jego chwały.
Jahwe Nissi znaczy „Pan moim sztandarem”. Tak Mojżesz nazwał ołtarz po zwycięstwie nad Amalekitami. Wychodząc z flagami, ogłaszamy, że Bóg jest obecny, a my stoimy pod Jego znakiem.
Służyć Bogu to dać Mu to, co już mamy, aby On mógł posłużyć się tym dla dobra innych. Dlatego pierwszym krokiem jest poznanie siebie, czyli świadomość tego, kim jestem, jakie mam dary, talenty i doświadczenia. Nie jesteśmy dla Boga anonimowymi „narzędziami”. On posługuje się całym człowiekiem: jego osobowością, wrażliwością, zdolnościami i historią. Bóg akceptuje nas i nie zmienia nas na siłę, żeby się nami posłużyć.
Ale żeby coś dawać, trzeba najpierw umieć przyjmować. I właśnie to bywa trudniejsze. Łatwiej powiedzieć: „mogę coś zrobić”, niż przyjąć dobre słowo na swój temat. Kiedy ktoś docenia naszą pracę, czy potrafimy naprawdę to przyjąć, czy od razu umniejszamy: „to nic wielkiego”? Uczymy się więc nie tylko dawać, ale także przyjmować dobro, które otrzymujemy.
Można powiedzieć, że jesteśmy jak zwierciadło: Bóg daje nam swoje dobro, a my możemy odbijać je dalej. Dajemy Bogu siebie, a On przez nas może dotrzeć do drugiego człowieka. Dlatego jako wspólnota uczymy się gotowości, by dać się Bogu poprowadzić i pozwolić Mu działać przez to, kim jesteśmy.
Z tego rodzi się również uwielbienie. Bo jeśli potrafisz się zachwycić, to potrafisz uwielbiać. Zachwyt zaczyna się wtedy, gdy naprawdę zauważamy Boga, piękno Jego stworzenia, a także niezwykłość drugiego człowieka. Każdy człowiek jest osobnym, niepowtarzalnym światem. Kiedy potrafimy to zobaczyć, łatwiej przychodzi nam szacunek, zarówno wobec innych, jak i wobec samych siebie.
Uwielbienie wiąże się także z umiejętnością dostrajania się: do Boga, do siebie, do wspólnoty i do ludzi, których Bóg stawia obok nas. Nawet kiedy mamy słabszy dzień, możemy stanąć przed Bogiem tacy, jacy jesteśmy i pozwolić Mu się prowadzić. Możemy wołać do Niego jak do Ojca: „Abba, Ojcze!” (Rz 8,15).
Dlatego w uwielbieniu angażujemy nie tylko słowa, ale całego człowieka. Podniesione ręce są jednym z najprostszych gestów, którym możemy wyrazić: Bóg jest większy ode mnie, oddaję Mu chwałę i jestem gotowy Go przyjąć. Biblia sama mówi o modlitwie z podniesionymi rękami: „Chcę więc, by mężczyźni modlili się na każdym miejscu, podnosząc ręce czyste…” (1 Tm 2,8).
Także symbole, których używamy podczas uwielbienia, takie jak sztandary czy flagi, kierują naszą uwagę na Boga. Wychodząc ze złotymi flagami, ogłaszamy Jego obecność i przypominamy sobie, że jesteśmy pod Jego sztandarem.
A kiedy człowiek naprawdę zachwyca się Bogiem, ten zachwyt nie zatrzymuje się na nim samym. Uwielbienie prowadzi do ewangelizacji. To, czego sami doświadczamy, chcemy przekazywać dalej, nie zatrzymując chwały dla siebie, ale oddając ją Bogu i pozwalając, aby Jego dobro, miłość i piękno były widoczne także dla innych.
Wracamy z tych dwóch dni z czymś jeszcze. Zobaczyliśmy, jak bardzo jedność jest nam we wspólnocie potrzebna, bo bez niej posługa rozsypuje się na pojedyncze starania. Uwielbienie działa jak sztafeta. Nikt nie biegnie całego dystansu sam, każdy bierze pałeczkę na swój odcinek i podaje ją dalej. Prowadzący podaje zespołowi, zespół ludziom w ławkach, ktoś z flagą podaje temu, kto akurat nie ma siły podnieść rąk. Gdy pałeczka leci na ziemię, widać to od razu, a gdy przechodzi z ręki do ręki, modlitwa niesie się sama.
Na koniec organizatorzy pokazali plany. Wrocławski Czas Chwały ma nie skończyć się na Dniu Jedności, tylko wędrować po parafiach miasta, a u nas, w Świętej Rodzinie, wstępny termin to 7 listopada albo 12 grudnia. Zapowiedziano też warsztaty posługi modlitwą uwolnienia, od 16 do 18 października w parafii Miłosierdzia Bożego przy ulicy Bajana, które poprowadzi s. Tomasza Potrzebowska. Kto się wybiera, ma wcześniej przeczytać dokument Komisji Doktrynalnej Międzynarodowych Służb Katolickiej Odnowy Charyzmatycznej o posłudze uwalniania. Padła też lektura dla chcących wejść w temat głębiej: „Uwielbienie pozaliturgiczne w Kościele katolickim”, zbiór tekstów od podstaw biblijnych po praktykę.
Dwa dni później spotkaliśmy się już u siebie, na comiesięcznej adoracji z medytacją Słowa. W najbliższy poniedziałek, 28 września o dziewiętnastej, przedstawimy misję, cele i zasady wspólnoty oraz nasze diakonie, a potem będzie uwielbienie z modlitwą wstawienniczą. Przyjść może każdy.
