Łaska Drukuj
Marysia pisze...
piątek, 18 lutego 2011 20:32

Z łaską Boga w codzienności jest jak z wolnym miejscem siedzącym w tramwaju.

Czasem trafia się od razu po wejściu. Wsiadasz, siadasz i... jedziesz do przodu.

Czasem trzeba uważnie się porozglądać - i to wystarczy. Jest w pobliżu, wystarczy tylko zrobić kilka kroków w jego kierunku.

Źródło : Forum Internetowe Inżynierów Polskich

 W godzinach szczytu nieraz kompletnie go nie widać. Żeby je znaleźć, trzeba zacisnąć zęby, stanąć na  palce, rozejrzeć się, wysilić i poprzeciskać trochę, powtarzając "przepraszam... przepraszam..... przepraszam......". A tramwaj posuwa się naprzód - niezależnie od tego czy je znajdziesz, czy nie.

No tak, ale godziny szczytu są specyficzne. Nadają intensywniejsze tempo życiu miasta tylko krótko przed nadejściem wieczoru.

Czasem trzeba na wolne miejse poczekać kilka przystanków - i nie popędzać motorniczego, bo tylko nadmiernie się zemocjonuję, a i tak niczego nie zmienię w jego rozkładzie jazdy. Okaże się wkrótce, że to miejsce jest tuż-tuż - tylko jeszcze nie było dla mnie; może ktoś inny potrzebował go bardziej ? Wreszcie - w formie dostępnej dla mnie, w zasięgu moich możliwości, szykując ulgę zmęczonemu ciału - zjawia się przed oczyma owo upragnione wolne miejsce siedzące.

Tylko....

..... dlaczego zwykle w tramwajach zaczynam o nim myśleć dopiero wtedy, gdy jestem zmęczona lub gdy odczuwam ból ?

Meroutka 

Zmieniony: piątek, 18 lutego 2011 20:56