Jeszcze bardziej Drukuj
Marysia pisze...
niedziela, 17 kwietnia 2011 17:13

Kiedy byłam małą dziewczynką zdarzało się, że podczas gonitw z dzieciakami upadałam boleśnie na podwórku. Z płaczem biegłam do mamy, która  zdartymi, obitymi i zalanymi krwią kolanami zaraz się zajmowała. Wśród specyfików na takie dziecięce krzywdy królował wtedy „Akutol” – dobrze działał, ale przez pierwsze kilka minut bardzo szczypało. Moja mama dmuchała i dmuchała, aż wreszcie nieraz kończyło się na deszczu siarczystych pocałunków w oba kolana i czułych wariackich wygłupach.
Mogę teraz o tym opowiadać, po latach. Nie pamiętam tamtego bólu ani strachu. Pamiętam tylko pocałunki i miłość. To nas wtedy do siebie zbliżyło jeszcze bardziej.
I kiedy patrzę teraz na mojego Pana, jak daje sobie obić całe ciało i pozwala siepaczom rzymskim doprowadzić siebie do stanu totalnego zakrwawienia i wyniszczenia, nie mogę zrobić nic. Mogę tylko podarować Mu deszcz pocałunków, żeby choć o pyłek kurzu z krzyżowej drogi – mniej bolało.
Może kiedyś będzie mi to opowiadał Sam, po mojej śmierci – o Swojej męce – gdy będę w stanie tę opowieść przyjąć w pełni. Może powie mi wtedy na koniec: wiesz, nie pamiętam tamtego bólu ani strachu. Pamiętam tylko pocałunki i miłość. To Mnie wtedy zbliżyło do ciebie jeszcze bardziej.

Zmieniony: niedziela, 17 kwietnia 2011 17:49