Migdałek - Słońce Drukuj
Migdałki
niedziela, 28 lutego 2010 16:56

Słońce to codzienny i najlepszy nauczyciel wprowadzający w tajemnicę Boga. Za rzadko patrzymy w stronę słońca. Więcej mówimy o nim - że go brak, że grzeje, że wschodzi czy zachodzi. A przecież nie ma dnia, by jego światło i ciepło nas nie ogarniało.

Pozwól się ogarnąć słońcu. Pozwól, aby cię przenikało. Podobnie jest z Bogiem. Wszystko czego nam trzeba, to tylko nasza wewnętrzna zgoda na przenikanie Bożego Ducha. Jak słońce, które wypromieniowuje światło, blask i ciepło, bez względu na to, co mówimy czy myślimy czy czynimy, Bóg chce dać się każdemu z nas. Często naprężamy swoje wewnętrzne siły, aby zbliżyć się do Boga, nie wykonując najważniejszego - otwarcia się i przyjęcia Go.

Spoglądam na słońce. Nie muszę o nim mówić, nie muszę myśleć. Ono opromieniowuje całą moją osobę swoim ciepłem i światłem.

U schyłku swojego życia święty Jan Apostoł ujrzał w widzeniu Syna Człowieczego: A Jego wygląd - jak słońce, kiedy jaśnieje w swej mocy. (Ap 1,16). Inny biblijny starzec, Zachariasz, w swoim hymnie (Benedictus) woła: z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi. (Łk 1, 78). Na Górze Tabor, Górze przemienienia Piotr, Jakub i Jan stają się uczestnikami tajemnicy Jezusa - Twarz Jego zajaśniała jak słońce (Mt 17,2). Blask, podobny słonecznemu, to także istota zbawienia - sprawiedliwi jaśnieć będą jak słońce w królestwie Ojca swego (Mt 13,43).

ks. M. Puzewicz

Zmieniony: niedziela, 28 lutego 2010 17:01