Blog Staszka

Staszek pisze z ... Kamerunu :)

Od 7 sierpnia jestem w Kamerunie. Po 12 godzinach lotu przez Brukselę, Duale, samolot wylądował w Yaounde stolicy kraju. Tutaj zupełnie inny świat.
Wizę mam na 3 miesiące, ale jeśli da się przedłużyć to chce pozostać do lutego przyszłego roku.
Tutaj trzeba przedefiniowac sobie pojęcie biedy. To co u nas jest nazywane biedą tutaj jest największym luksusem.
Pomimo tej biedy urzekli mnie ludzie których spotykam. Mój podziw wzbudza oczywiście przyroda, ale najbardziej ofiarna i odważna postawa naszych polskich misjonarek Pallotynek u których mieszkam.

IMG-20180903-WA0002IMG-20180904-WA0010IMG-20180904-WA0011

Ciąg dalszy poniżej - od najnowszych do najstarszych wiadomości...



Blog Staszka - 2018.11.01: Wszyscy Święci w Kamerunie PDF Drukuj Email
Blog Staszka
czwartek, 01 listopada 2018 23:12

20181101 tereska

 

 

W Kamerunie dzień 1 listopada jest zwykłym dniem powszednim. Ja jednak myślami byłem z wami w kraju, gdzie cmentarze tak pięknie dzisiaj wyglądają. Święto Wszystkich Świętych jest tutaj dopiero w niedzielę 4 listopada i w żaden sposób nie jest kojarzone ze zmarłymi i odwiedzinami mogił na cmentarzach. Cmentarzy tutaj nie ma. Mogiły znajdują się przy domach. Ludzie na nich siedzą i rozmawiają czy rozwieszają na nich pranie. Natomiast Święto wspomnienia zmarłych jest jutro. Z tej racji będzie msza o 16.00 w katedrze i potem błogosławieństwo grobów na cmentarzu przykatedralnym, na którym jest zaledwie kilka mogił księży.

Zmieniony: sobota, 10 listopada 2018 00:27
 
Blog Staszka - 2018.10.31: Pralka PDF Drukuj Email
Blog Staszka
czwartek, 01 listopada 2018 12:19

A więc zostaję na kolejne trzy miesiące. Bardzo się cieszę, bo widzę, że jestem tu przydatny. Mijają już trzy miesiące mojego pobytu w Afryce, ale człowiek nie odczuwa upływajacych dni. Są one zresztą do siebie podobne. Dzień bez jakiejś awarii jest tu raczej mało prawdopodobny. Ale są one na tyle kolorowe i ciągle nowe (chociaż myślałem na początku, że te awarie kiedyś się skończą), że trudno było się nudzić. Nie o wszystkich awariach do was piszę, bo byłoby to zbyt nudne i już po kilku dniach grupa z pewnością by się wykruszyła.

indeksDla przykładu podam sprawę pralki automatycznej. W zeszłym tygodniu przestała działać. Model XWE 81252X WSSG FR firmy Indesit. Na pralkach automatycznych trochę się znam, bo w czasach studenckich sam je składałem i sprzedawałem dla zarobku. Obecne pralki mają zamiast sterownika mechanicznego sterownik elektroniczny. Tą pralką zajmuję się dorywczo od kilku dni i jak na razie nie dałem rady jej naprawić. W internecie nie znalazłem żadnego serwisu w okolicy 200 km. Sterownik wyświetla kod błędu F05, co, jak sprawdziłem w internecie, oznacza problem z pompką wypompowujacą wodę z pralki. Pompka jednak działa. Sprawdziłem też filtr pompki, i czy wąż odprowadzający wodę nie jest zatkany. Wszystko jest ok. Na niektórych programach pompka się wyłącza po spuszczeniu wody, a na niektórych pracuje dalej i program się zawiesza. Sprawdziłem zatem presostat kontrolujący poziom wody w pralce, bo być może on uległ uszkodzeniu i nie daje sygnału, że wody już nie ma w pralce - i pompka dalej pracuje. Ale wygląda na to, że presostat jest ok, bo przełącza styki przy zmianie ciśnienia w rurce. Przepływ powietrza przez rurkę też ok - rurka jest drożna. Przy niektórych programach (tych najczęściej używanych) pralka po wstępnym wypompowaniu resztek wody z poprzedniego prania, nie nabiera wody. Ale zawory kontrolujące dopływ wody do pralki są ok. Nie dostają tylko zasilania ze sterownika. Podałem zasilanie na nie z zewnętrznego źródła i pralka wodę nabrała. Na razie nie mam pomysłu, co można by jeszcze sprawdzić, poza wymianą modułu elektronicznego - ale wg internetu dla podobnej pralki firmy Indesit w Polsce to jest koszt rzędu 40% całej pralki. Może ktoś z was mógłby mi coś jeszcze podpowiedzieć? Mam jeszcze parę godzin. Siostra Edyta jest obecnie w Yaoundé i czeka na telefon ode mnie. Jak nie uda mi się pralki naprawić, to kupi nową.

Bez pralki jest bieda. "Blachy falistej" siostry już dawno nie używały, a pranie trzeba robić codziennie, bo przy tutejszym klimacie ubranie trzeba zmienić w ciągu dnia. Poza tym czegokolwiek tu się nie dotknie, jest w proszku koloru kakao. Do kościoła każdy idzie z własną ścierką i przeciera miejsce, gdzie siada. Gdy tego nie zrobi, ubranie jest kolorowe. A jak słyszałem od sióstr, "Meksyk" zacznie się dopiero, gdy nastanie pora sucha. Wtedy piasek będzie wszędzie: w oczach, uszach, włosach, nawet w mieszkaniu, niby szczelnie zamkniętym. No, zobaczymy.

...

Siostra Edyta wraca już z Yaoundé z nową pralka. Ale starą dalej będę starał się reanimować.

Zmieniony: czwartek, 01 listopada 2018 22:24
 
Blog Staszka - 2018.10.30: Dobra wiadomość PDF Drukuj Email
Blog Staszka
wtorek, 30 października 2018 22:08

Pozostaję w Kamerunie do 29 stycznia 2019 roku. Pozdrawiam.

 
Blog Staszka - 2018.10.28: Msza PDF Drukuj Email
Blog Staszka
niedziela, 28 października 2018 22:05

Witam serdecznie w niedzielne popołudnie, i pozdrawiam z Afryki. Dzisiaj podzielę się z wami kolejną przygodą, jaką tu przeżywam. Dzisiejsza Eucharystia (godz.9.00) rozpoczęła się z czterdziestominutowym opóźnieniem i trwała do 12.40. Było to rozpoczęcie roku szkolnego 2018/2019. Ale zarówno opóźnienie Mszy, jak i rozpoczęcia roku szkolnego - zamiast na początku września - tutaj nikogo nie dziwi (oprócz mnie).

Dzieci szkolne zapełniły cała katedrę, w tym także przedszkolaczki ubrane w charakterystyczne zielone mundurki (pamiętacie je ze zdjęcia z motocykla, jak wracały po zajęciach do domu, bez kasków!!).

Była uroczysta asysta i oprawa Eucharystii. Nowym elementem, jaki zobaczycie, będzie zespół taneczny złożony z dziewcząt szkolnych. Pojawią się dzisiaj także nowe dary ofiarne, które mogą was zaskoczyć. Będzie poświęcenie wody dla szkół oraz poświęcenie książek i tornistrów. Ksiądz proboszcz dr Etienne naprawdę lał wodą święconą mocno po wszystkich. Ciekawym elementem na koniec było błogosławieństwo dla nowej grupy modlitewnej, jaka powstała w parafii.

Nazwa grupy to "Nowa Dynamika". Tutaj poszczególne grupy parafialne odróżniają się także odrębnym strojem. Nawet niektóre rodziny ubierają się tak, że można je rozpoznać po ich stroju, bo jakiś element stroju matki, ojca i dzieci jest wykonany z takiego samego materiału. Mi się to bardzo podoba.

Zdjęcia nie oddają tego, jak piękna była to uroczystość. Wrzucę kilka filmów. Mam nadzieję, że Wasze smartfony to wytrzymają. Niestety na jednym z filmów rozjechał się głos z obrazem i jakość dźwięku jest fatalna. Widać, że mój smartfon też potrzebuje renowacji.

Od dzisiaj macie ten sam czas, co w Afryce. Różnica jest taka, że u nas 15 minut po szóstej rano jest już całkiem jasno i 15 min po osiemnastej jest już całkiem ciemno. Życzę przyjemnej niedzieli.

Stroje nowej grupy - to ci, którzy w darach ofiarnych nieśli żywe kury.

Zmieniony: czwartek, 01 listopada 2018 23:23
 
Blog Staszka - 2018.10.26: Naprawa zbiornika wodnego PDF Drukuj Email
Blog Staszka
sobota, 27 października 2018 12:52

Jednym z głównych zadań, jakie miałem tu do rozwiązania oprócz uruchomienia paneli słonecznych, była kwestia naprawy zbiornika wody deszczowej. Tematem tym zajmowałem się jeszcze w Polsce. Przed wyjazdem konsultowałem ten temat z jednym z profesorów Uniwersytetu Rolniczego, specjalistą od budowy zbiorników wodnych. Rozważaliśmy różne warianty naprawy. Jednym z takich wariantów było kupienie w Polsce odpowiedniej zaprawy wskazanej przez profesora i wysłanie jej statkiem do Kamerunu. We Wrocławiu jest niejaki Pan Adam, który dwa razy do roku organizuje takie przesyłki. Jest to jego biznes i koszt takiej przesyłki jest dość duży. Po drugie trwa to około trzy do czterech miesięcy. Dlatego zrezygnowałem z tego rozwiązania.

Postanowiłem tutaj na miejscu rozeznać dlaczego zbiornik nie trzyma wody, jakie są rozmiary uszkodzenia betonowego zbiornika i tu na miejscu zdobyć odpowiednie materiały, aby to naprawić. Profesor z UR poinformował mnie o wszelkich niebezpieczeństwach związanych z wejściem do takich zbiorników podając przykłady nawet wypadków śmiertelnych, więc podszedłem  do tego zadania z dużą ostrożnością.

Betonowy zbiornik wody znajduje się pod budynkiem gospodarczym o wymiarach 6,6 x 4 m. Jego wysokość to 2,7 m, a więc może zgromadzić  71280 litrów wody.  Do zbiornika prowadzą rury od odpływów dachowych zakopane w ziemi.

Jedynymi żyjącym istotami w zbiorniku były jaszczurki (nie są groźne) oraz ogromne karaluchy i różne robactwo. Nie było też żadnych niebezpiecznych gazów.

Po oczyszczeniu dna znalazłem miejsce, przez które następował wyciek wody. W sklepie w stolicy dostałem dodatkowy składnik do betonu, który sprawia, że zaprawa staje się wodoodporna. Po naprawie zbiornik zaczął gromadzić wodę i wczoraj poziom wody osiągnął maksimum. Włączyłem pompę - na szczęście była sprawna - i 3,5 tys. litrów wody przepompowalem do dwóch plastikowych zbiorników, znajdujących się nad zbiornikiem podziemnym.

IMG-20181026-WA0007IMG-20181026-WA0008

Z tych górnych zbiorników wodę pobiera kompresor i jest ona rozprowadzana dalej do rur z kranami na całym terenie naszego "ogrodu botanicznego" - jak to ładnie określił Wojtek.

Zmieniony: sobota, 27 października 2018 13:34
 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnie >>

JPAGE_CURRENT_OF_TOTAL
RocketTheme Joomla Templates