Wrocławska taksówka

Redaktorem tej strony jest Maciej Prochowski.



Wrocławska taksówka. Odcinek 2 - Różaniec PDF Drukuj Email
Wrocławska taksówka
wtorek, 12 stycznia 2021 16:12

Kolejny dzień za kierownicą taksówki był podobny do wielu innych. Te same problemy – olbrzymie korki w mieście, podenerwowani jak zwykle i wciąż spieszący się, mało uprzejmi ludzie. Na dodatek cały dzień siąpił deszcz, nie jakaś tam wielka ulewa, ale dość mecząca plucha, która odbiera chęć do wszystkiego.

Późnym popołudniem, gdy przyjąłem kolejny kurs zaczęło trochę mocniej padać, nie zdziwiłem się więc, że dwaj rośli mężczyźni szybko zajęli miejsce i równie szybko wydali dyspozycje co do celu podróży.

Ruszając w stronę jednego z klubów nocnych w okolicach Rynku, rzuciłem okiem w lusterko, obserwując przez chwilę pasażerów. Obaj ubrani niemal w identyczne skórzane kurtki, z grubymi złotymi łańcuchami na piersiach, a na palcach u jednego z nich mignął mi sporych rozmiarów sygnet. Mimo panującego w aucie półmroku dostrzegłem też u obu mężczyzn nieduże tatuaże w okolicach oczu, wyraźnie już wskazujące na ich przynależność do półświatka. Zresztą moje spostrzeżenia potwierdził też sposób prowadzenia rozmowy.

Zmieniony: wtorek, 12 stycznia 2021 16:54
Więcej…
 
Wrocławska taksówka. Odcinek 1 - Trzech Mędrców PDF Drukuj Email
Wrocławska taksówka
środa, 06 stycznia 2021 13:59

Dzień ten był podobny do wielu innych, miasto zatłoczone jak zawsze, bardzo mało kursów, a wszechobecna styczniowa szarość i plucha nie napawały optymizmem. Gdy w bazie danych pojawiło się nowe zlecenie z Osobowic, szybko się zgłosiłem i po chwili zajechałem na miejsce, gdzie niebawem pojawili się pasażerowie. Trzech rosłych mężczyzn, wyraźnie wesołych ponad miarę.

- Mogę z przodu? Tu, koło pana? – jeden z nich wsadził głowę otwierając przednie drzwi i nie czekając na odpowiedź usadowił się tuż obok.

Oj, żeby nie było kłopotów – pomyślałem czując znajomy zapach spożywanego niedawno alkoholu. Panowie usadowili się, prowadząc głośną rozmowę i po chwili ruszyliśmy w drogę.

- Kochany, prosimy zawieźć nas na Żeromskiego, wie pan, tam jak jest plac Bema, czy jakoś tak… obok ulicy Poniatowskiego. Wie, pan tam, gdzie jest ta gwiazda, spadająca gwiazda, czy coś…    

No dobra, w myśli ustaliłem sobie trasę, choć o żadnej gwieździe nigdy tam nie słyszałem.

- Ja pana bardzo przepraszam… Wie pan my jedziemy odwiedzić kolegę, dziecko mu się urodziło. Syn – zaakcentował siedzący z przodu mężczyzna. - No i jedziemy go przywitać, to dziecko znaczy się, bo taka, radość panie, kiedy takie maleństwo się rodzi.

Zmieniony: sobota, 16 stycznia 2021 16:30
Więcej…
 
Wrocławska taksówka. Prolog PDF Drukuj Email
Wrocławska taksówka
wtorek, 05 stycznia 2021 11:01

Gdy przed kilkoma laty postanowiłem częściowo zmienić pracę, nie wiedziałem jeszcze, że przeżyję wiele niezwykłych wydarzeń, z jednej strony bardzo trudnych, chwilami wręcz wyczerpujących, ale z drugiej ciekawych, śmiesznych, czy nawet mocno pouczających. Pracując od wielu lat jako grafik komputerowy większość czasu spędzałem przy monitorze komputera, gdzie okna mojego biura usytuowanego w raczej przemysłowej dzielnicy Wrocławia, wychodziły na pusty plac i parking.

Nie się co dziwić, że brak widoku toczącego się życia, ludzi, czy czegokolwiek innego czasem bardzo mnie frustrował. Gdy przyszła zatem potrzeba podjęcia dodatkowych nowych obowiązków nawet się ucieszyłem. Niespodziewanie wybór padł na kierowcę taksówki i wkrótce po ukończeniu kilkutygodniowej szkoły taksówkarskiej, wielu nudnych szkoleniach i zaliczeniu w Urzędzie Miejskim niezwykle trudnego egzaminu ze znajomości topografii miasta zasiadłem za kierownicą wrocławskiej taksówki należącej do największej korporacji w naszym mieście.

Szybko przekonałem się, że praca taksówkarza wcale nie jest taka prosta, a przewożenie pasażerów przez zatłoczone i zakorkowane miasto to ogromne wyzwanie i odpowiedzialność. A pośród tego wszystkiego pośpiech, spóźnienia, znerwicowani ludzie, wiele konfliktów i utarczek. Ale zdarzało się sporo innych rzeczy, często zabawnych, budujących, czy nawet twórczych. Historie wydawały mi się na tyle ciekawe, że pod wpływem przyjaciół, którym to i owo opowiadałem postanowiłem podzielić się także na forum Płomienia Pańskiego. A dlaczego właśnie tutaj? Dużo historii wiąże się ze sprawami i przemyśleniami bardzo wartościowymi, rodzinnymi, czy wręcz świadectwami z życia duchowego.…

Na pierwszy odcinek „Wrocławskiej taksówki” zapraszam już jutro.

Maciej Prochowski
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Zmieniony: wtorek, 12 stycznia 2021 16:04
 


RocketTheme Joomla Templates