Zbyszek czyta, inni też...

Pan Bóg mówi w różny sposób. Często przemawia przez przeczytane książki, artykuły, rozważania. Na tej stronie chcę dzielić się z Wami  tym, co mnie szczególnie poruszyło. Może i Wy odnajdziecie w tym coś dla siebie? Zapraszam także Was do współtworzenia tego działu.

Zbyszek



Przez upokorzenie do nieba PDF Drukuj Email
Zbyszek czyta, inni też...
wtorek, 29 stycznia 2019 00:00

Przez upokorzenie do nieba…  św. Jan od Krzyża powiedziałby, że to nic innego jak droga przez ciemność do Światła. Trochę inny język ale grymas na twarzy ten sam. Przecież upokorzenie to upokorzenie, fajne nie jest… paradoksalnie jednak przynosi wolność serca. Wolność w Duchu i Prawdzie. Wolność, która przynosi głęboką radość. Wolność, która pozwala być nie „lepszym od”, ale być „lepszym dla”.

***
Piękny w tym względzie jest nasz język polski. Upokorzenie… czyli upokornienie… upokornienie czyli postawienie w pokorze… w pokorze czyli w prawdzie… a Prawdą jest Chrystus. W upokorzeniu jesteśmy blisko samego Jezusa! Grymas serca jest czymś oczywistym i naturalnym, nie zapominajmy jednak, że w tym doświadczeniu nie jesteśmy sami.

Całość można przeczytać TUTAJ.

Polecam całą stronę - na prawym marginesie jest link: Ojciec Mateusz ocd

Zmieniony: wtorek, 05 marca 2019 19:52
 
Adwentowe noce PDF Drukuj Email
Zbyszek czyta, inni też...
niedziela, 02 grudnia 2018 00:00

Noc – uprzywilejowany czas Modlitwy… czas Spotkania… Czas Światła…

A jednak również czas trwogi… strachu… niepewności… przede wszystkim samotności.
W Nocy jesteśmy zdani na siebie… a wtedy objawia się nasza bezbronność… nasza ograniczoność… nasza kruchość i niewystarczalność.
Zostaje ukazana nam nasza duchowa nagość.
Pozbawieni podpórek… moment, kiedy trzeba ściągnąć piękne suknie, wyprasowane koszule i dopasowane habity… trzeba założyć pidżamę i być tym kim się jest.
Być sobą bez maski.

Co wtedy? Idziemy spać! Ewentualnie włączamy internet lub tv i pogrążamy się w wirtualnym śnie.

Noc nie jest do spania! Przede wszystkim Adwent nie jest nam dany po to, aby spać.

Całość można przeczytać TUTAJ.

Polecam całą stronę - na prawym marginesie jest link: Ojciec Mateusz ocd

Zmieniony: środa, 12 grudnia 2018 23:32
 
Męczennicy Miłości PDF Drukuj Email
Zbyszek czyta, inni też...
niedziela, 02 grudnia 2018 00:00

Blisko 10 lat temu, kiedy po raz pierwszy chwyciłem jedną z najważniejszych dla mnie książek – Tchnienie Daru, dziennik brata Christophe’a, momentalnie w swoim sercu beatyfikowałem mnichów z Tibhirine. Od tamtej pory stali się moimi Przyjaciółmi. Towarzyszami mniszej drogi. Dziś zostają włączeni przez Kościół w poczet błogosławionych. Już nie tylko w sercu, ale i na ustach mogę przyzywać ich orędownictwa. Błogosławieni Męczennicy Miłości z Tibhirine – módlcie się za nam.

Całość (pasjonującą) można przeczytać TUTAJ.

Polecam całą stronę - na prawym marginesie jest link: Ojciec Mateusz ocd

Zmieniony: niedziela, 16 grudnia 2018 20:54
 
Być świętym to być sobą PDF Drukuj Email
Zbyszek czyta, inni też...
sobota, 24 listopada 2018 20:04

Thomas Merton – mnich, trapista, prawdziwy facet z krwi i kości. Kanciasty i trochę szorstki, jednocześnie wrażliwy i pełen głębi. Człowiek o wielkim dystansie do samego siebie. Z dobrym poczuciem humoru i założeniem, że do życia nie należy podchodzić zbyt poważnie, bo można nabawić się wrzodów żołądka.

Jest prawdziwy. Nie koloryzuje. Nie wybiela się. Nie zakłada masek. Nie jest duchowym pozerem. Zawsze jest o sobie szczery do bólu. Nigdy nie chciał, by miano go za kogoś, kim nie jest. Przy tym wszystkim nie był pozbawiony błędów. Kuśtykał… ale jak pięknie.

Całość można przeczytać TUTAJ.

Polecam całą stronę - na prawym marginesie jest link: Ojciec Mateusz ocd

Zmieniony: sobota, 24 listopada 2018 20:18
 
Bóg uzdrawia PDF Drukuj Email
Zbyszek czyta, inni też...
środa, 14 listopada 2018 10:44

Lekarze z Uniwersytetu Kalifornijskiego przecierali oczy ze zdumienia gdy zobaczyli, że złośliwy nowotwór całkowicie się wycofał z organizmu pacjenta na dzień przed operacją. Mężczyzna twierdzi, że to zasługa żarliwej modlitwy.

Mieszkaniec Lodi w hrabstwie San Joaquin w Kalifornii w Stanach Zjednoczonych kilka miesięcy temu skarżył się na silne bóle głowy. Paul Wood przyznał, że dolegliwości znacząco utrudniały mu codzienne życie. – Nie mogłem samodzielnie przejść korytarzem bez trzymania się ścian – opowiadał. Po tym jak pacjentem zajęli się specjaliści z San Francisco okazało się, że mężczyzna ma nowotwór mózgu. Lekarze z Uniwersytetu Kalifornijskiego zalecili przeprowadzenie operacji.

Kiedy dzień przed planowanym zabiegiem wykonano nowe skany mózgu mężczyzny okazało się, że ogniska chorobowe całkowicie zniknęły. Lekarze byłi całkowicie zaskoczeni wynikami badań, ponieważ nowotwór był już w dość zaawansowanym stadium. Dr Richard Yee stwierdził, że klinika posiada zaawansowany sprzęt medyczny i lekarze starają się wyciągnąć wnioski, jednak w tym przypadku są niemal bezradni. – Czasami są takie przypadki, że nie jesteśmy w stanie ich racjonalnie i naukowo wyjaśnić – tłumaczył.

Paul Wood twierdzi, że z nowotworu wyleczyła go...modlitwa. – To jest cud, to jest prezent dla mnie od Boga. Ten cud był możliwy dzięki modlitwie. Kiedy usłyszałem diagnozę, myślałem, że to już koniec. Cały czas jednak gorąco się modliłem i prosiłem o to członków społeczności, w której żyje. Bóg mnie wysłuchał – wyjaśnił mężczyzna. Lekarze z Uniwersytetu Kalifornijskiego zaprosili mężczyznę do udziału w szczegółowych testach klinicznych, aby sprawdzić, w jaki sposób udało się doprowadzić do zlikwidowania choroby.

Artykuł z czasopisma "Wprost"

Zmieniony: sobota, 24 listopada 2018 20:19
 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnie >>

JPAGE_CURRENT_OF_TOTAL
RocketTheme Joomla Templates