Ku życiu - strona Zosi

Jest to strona, na której będą się pojawiały wpisy jednej z naszych sióstr ze Wspólnoty, tworzone na bieżąco. 



Święta PDF Drukuj Email
Ku życiu - strona Zosi
niedziela, 18 grudnia 2011 22:18
Nadchodzą Święta Bożego Narodzenia. Abba Poimen mawiał, że każdy nadmiar pochodzi od demona. Adwent – przypatrzyć się własnym nadmiarom. Mam ich sporo...
 
Zosia
 
Przestrzeń PDF Drukuj Email
Ku życiu - strona Zosi
niedziela, 18 grudnia 2011 22:17
Kim jest dla mnie Bóg? Z tych wielu seminaryjnych pytań stworzyło się to jedno. I odpowiedź – dla mnie samej zaskakująca – jest przestrzenią. Lakonicznie. Precyzyjnie. Sedno. 

Ja, nie dość, że w klatce własnych egoizmów, narcyzmów itp., to jeszcze z powrastanymi w ciało prętami klatki – poranienia, kompleksy, lęki, żale... I tu Pan Bóg otwiera tę klatkę, usuwa pręty (boli bardzo czasami – szczególnie, gdy mocno wrośnięte) i co? – i coraz więcej przestrzeni. Bóg jest...  

Zosia

 
Podglądając Pana Boga PDF Drukuj Email
Ku życiu - strona Zosi
niedziela, 18 grudnia 2011 22:15
Na każdej wystawie rzemiosła japońskiego (tym razem Złota Japonia) przeżywam zachwyt i wzruszenie precyzją, cierpliwością i miłością twórcy do przedmiotu. Bo jakże inaczej wytłumaczyć godziny mozolnej pracy nad detalem, żeby otrzymać (niemal) doskonały przedmiot, godziny bez pośpiechu, bo proces to proces i trwa tyle czasu, ile potrzebuje. Ile w tym kontemplacji, znajomości-poznania materii, w której się tworzy, bycia hic et nunc, taka mała wieczność, przedsionek nieba. Ale to tylko taka mała uwaga. To, co mnie zaskoczyło, to informacja, że potłuczone naczynia sklejano, a potem z tej rany, rysy na przedmiocie robiono ornament – a to z pomocą złotej (tak, złotej, a nie szlagmetalowej farbki), albo płatków złota cieniusieńkich jak mgła i równie delikatnych. W naszych antykwariatach też można kupić cenne (ale już wskutek pęknięcia mniej cenne) sklejone naczynia - mawia się o nich „destrukt”... Przypuszczam, że japoński rzemieślnik, ozdabiając poklejone naczynie nie postrzegał go w kategoriach destruktu, lecz uratowanego ulubionego naczynia, które jeszcze może nacieszyć oczy i posłużyć. Pan Bóg też tak działa. Z własnego przykładu mogę czerpać, że moje rany zamienia w ornament, coś przydatnego i jednocześnie coś pięknego. 

Życzę nam, żebyśmy się stawali takimi coraz piękniejszymi naczyniami, z tymi płatkami złota, przydatnymi Boskiemu Garncarzowi i ludziom... i żebyśmy pomagali innym w klejeniu siebie i ozdabianiu płatkami złota. AMDG.  

Zosia

 
Naprawianie świata PDF Drukuj Email
Ku życiu - strona Zosi
czwartek, 29 września 2011 17:03

Słyszałam takie powiedzenie i bardzo mi ono odpowiada: Jeśli chcesz zmienić świat, zacznij od siebie, bo do siebie masz najbliżej. Poruszę temat, który nie jest łatwy, a dotyczy, ni mniej ni więcej, tylko majstrowania przy drugim człowieku. Niestety, dość często słyszę dobre rady w stylu „powinnaś/powinieneś” i „musisz”, a już najbardziej irytują mnie uwagi, które zasadniczo należałoby kierować do Stwórcy, że stworzył kogoś zbyt: grubym, chudym, pięknym, cienkim, brzydkim, wysokim, utalentowanym, niskim, zdolnym, rudym, piegowatym itd... Ludzie mają lustra w domu i korzystają z nich, zatem nie trzeba im dokopywać tym, co im już skutecznie otoczenie obrzydziło, a co nigdy by się takim bez tego otoczenia nie stało. Gdzie tu jest miejsce na bezwarunkową miłość, miłość Bożą? Hipokryzja! Niestety, w naszym środowisku, wspólnotowym, a jakże, często słyszę takie uwagi kierowane pod moim adresem czy też cudzym, jakoby z dobrego serca, i mam ich szczerze dość. Ludzie leczą swoje własne kompleksy cudzym kosztem.  Jeszcze raz powtórzę: nie ma to nic wspólnego z miłością Bożą i dążeniem do świętości. Wyśmiewanie się z cudzego wyglądu, szczególnie wówczas, kiedy jest on narzucony genetyką, nie różni się  niczym od wyśmiewania się z niepełnosprawności. Tak samo boli. Wiem, co mówię, bo zaliczyłam sporo takich rzekomo życzliwych bądź żartobliwych uwag. Ciekawe, gdyby kierunek tych uwag był odwrotny. Czy byłoby równie miło i śmiesznie? Jestem przekonana, że nie. Jeśli ktoś ma jeszcze wątpliwości co do mojego wywodu, odsyłam do Ewangelii św. Mateusza 7, 1-5. Pojmując szerzej tekst  Ewangelii – można go zinterpretować w ten sposób – ty też nie jesteś idealny. Zatem - przypatrz się sobie w lustrze, bo zapewne je masz... Żyj i daj żyć innym. Moja Babcia mawiała: Każdy ładny w swojej skórze. I niech tak zostanie.

Zosia

Zmieniony: czwartek, 29 września 2011 17:07
 
Prayer changes things - Modlitwa zmienia sytuacje PDF Drukuj Email
Ku życiu - strona Zosi
środa, 21 września 2011 19:18

Proszę się nie przerażać, potem będzie po polsku.

Prayer changes things

I've heard the story of David / And I've heard of Daniel inside the lion's din / Yes, I've heard of Job and his afflictions, oh, Lord / How they all kept the faith right til the end, yes, til the end / But when all hope, Lord, have seemed to fail / That's when my God, yes, His power prevails / One thing I know, yes, I really know, yes, I really know / Prayer changes things / Lord, it changes things

Yeah, do you know / Prayer changes things / Do you know God, child / Prayer changes things / I've been out on the stormy raging sea / Lord liftin' (me) / Yeah, I been hungry / I've been sick / I've been filled with misery / But along came Jesus / I'll tell the world God rescued me / One thing I know, yes, I know / Prayer changes things / God knows

Umm, you know prayer gives you strength when you're falling, hm... / And it'll unlock doors that been closed so long in your face / Oh, and it will raise a friend when you feel friendless, my Lord / And it will drive all your doubts and fears away, oh, Lord / Yes, the world may crush you, but you don't have to fret. / My God remembers when others forget, yes, one thing I know / Yes, I surely know, prayer changes things

Hey, do you know prayer, prayer changes things / Child, I've tried God and I know prayer changes things / I've been out on the stormy, Lord, Lord, raging sea / Lord liftin' (me) / Yeah, I been hungry / I've been sick / I've been filled with misery / But along came Jesus / I'll tell the world, God rescued me / One thing I know, yes / Prayer, prayer changes things

*  *  *

Znam historię Dawida / Wiem o Danielu w jaskini lwa / Słyszałam też o Hiobie i jego nieszczęściu, o Boże / Jak oni trwali w wierze, aż do końca, o tak, aż do końca / Ale gdy nadzieja zdaje się zawodzić / Wtedy moc Boga zwycięża / Jedno na pewno wiem / Modlitwa zmienia sytuacje / Modlitwa zmienia sytuacje

Tak, czy wiesz, że / Modlitwa zmienia sytuacje / Czy wiesz, dziecko, o Boże, że / Modlitwa zmienia sytuacje / Byłam we wzburzonym  morzu / Bóg mnie wyciągnął / Byłam głodna / Byłam chora / Byłam smutna / Ale obok szedł Jezus / Powiem światu, że Bóg mnie uratował
Jedną rzecz wiem, o tak / Modlitwa zmienia sytuacje / Bóg to wie

Wiesz, modlitwa da ci siłę, gdy upadniesz / I otworzy drzwi, dotąd zamknięte na głucho / I da ci przyjaciela, gdyś samotny, mój Boże / Odpędzi wszystkie twoje wątpliwości i lęki / Świat może cię miażdżyć, ale nie trzeba się bać / Mój Bóg pamięta, gdy  inni zapominają, tak to jedno  wiem / Tak, na pewno wiem, modlitwa zmienia  sytuacje

Hej, czy wiesz, że modlitwa zmienia sytuacje, / Dziecko, wypróbowałam Boga i wiem, że modlitwa zmienia sytuacje / Byłam we wzburzonym morzu / Bóg mnie wyciągnął / Tak, byłam głodna, / Byłam chora / Byłam taka nieszczęśliwa / Ale obok szedł Jezus / Powiem ludziom, że Bóg mnie uratował / To jedno wiem / Modlitwa zmienia sytuacje.

(Tłum.: Zosia)

Ten utwór śpiewa Mahalia Jackson (1911-1972), urodzona w ubogiej murzyńskiej rodzinie w Nowym Orleanie. Jeszcze jej dziadkowie byli w USA niewolnikami. Mahalia jest jedną z najgenialniejszych wykonawczyń muzyki gospel. Gospel oznacza w języku angielskim dobrą nowinę, Ewangelię. Jest to muzyka religijna wywodząca się od niewolniczej ludności USA. Jako gatunek muzyczny służy do wyrażania osobistych, religijnych  a czasem i społecznych przeżyć oraz religijnych wierzeń i aspektów chrześcijańskiego życia. Zwykle tematem wiodącym gospel jest oddanie chwały, czci, dziękczynienia Bogu Ojcu, Chrystusowi lub Duchowi św. 

Utwór, który przytoczyłam w wersji oryg. i dość dosłownym tłumaczeniu, można odsłuchać TUTAJ.

Mam jeszcze na płytach wykonanie surowsze (lepsze!!!). Muzycznie jest to blues (czyli z definicji coś smutnego i melancholijnego), ale warstwa słowna – jak widać, pozostaje w bardzo jaskrawym kontraście do wyjściowego znaczenia bluesa.

I jeszcze przychodzi mi na myśl Ps 118, 5-8

Zawołałem z ucisku do Pana,
Pan mnie wysłuchał i wywiódł na wolność.
Pan jest ze mną nie lękam się –
cóż mi może zrobić człowiek?
Pan ze mną, mój wspomożyciel,
ja zaś będę mógł patrzeć z góry na mych wrogów.

Lepiej się uciec do Pana
niż pokładać ufność w człowieku.

Gdy życie nie szczędzi absurdów i głupoty, wobec których stajemy bezradnie, a trwoga czy lęki osaczają – modlitwa zmienia życie. Przekonuję się o tym raz po raz. Ale w szczegóły nie wejdę – bo zbyt osobiste – zresztą, każdy z Was z pewnością tego doświadczył, że modlitwa odmienia sytuacje. Jakże spektakularnie! I jakże często! Zachęcam do modlitwy z wiarą i obserwowania, jak Pan działa. Bo działa. Zatem z nowym rokiem formacyjnym – do modlitwy z wiarą...
 

Zosia
 

Zmieniony: wtorek, 27 września 2011 18:09
 
Więcej artykułów…
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 Następna > Ostatnie >>

JPAGE_CURRENT_OF_TOTAL
RocketTheme Joomla Templates