ZadumAnia


15. września - Matki Bożej Bolesnej PDF Drukuj Email
ZadumAnia
niedziela, 15 września 2013 14:02

Stała Matka Boleściwa obok krzyża ledwo żywa, gdy na krzyżu wisiał Syn...

Pomyśl, jak wielki ból wypełniał serce, duszę, właściwie całą istotę Maryi, kiedy patrzyła na mękę swojego umiłowanego Syna. Syna, który przecież był tak dobry, pokorny, nikomu nie zrobił krzywdy. Nie zasłużył na takie cierpienie. Wysłany przez Boga Ojca, aby ogłosić dobrą nowinę o Królestwie. Książę Pokoju. Odrzucony przez rodaków, zniszczony, zhańbiony, zmiażdżony cierpieniem. Owszem, to Syn Boży, Mesjasz, Zbawiciel. Ale to przecież też po prostu Jej dziecko.

Można by pomyśleć, że to aż dziwne, że Maryja tak nas kocha – nas, zabójców Jej Syna. W końcu to przez nasze grzechy Jezus tak cierpiał. To z naszego powodu Jej matczyne serce przenikał trudny do wyobrażenia ból.

Ale taki obraz sytuacji nie jest w pełni prawdziwy. Przecież to nie grzech zabił Jezusa. Jezus nie jest jego ofiarą, nie został pokonany. Na krzyżu Chrystus nie został zwyciężony - to On zwyciężył. Jezus nie jest ofiarą grzechu – On ofiarował się Ojcu. Za nas. I co ważne, co wymaga podkreślenia – uczynił to w całkowitej wolności. To była Jego decyzja, Jego wola. Zrobił to z miłości. Sam przecież powiedział: "Ja życie moje oddaję, aby je potem znów odzyskać. Nikt Mi go nie zabiera, lecz Ja od siebie je oddaję. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać. Taki nakaz otrzymałem od mojego Ojca." (J 10, 17-18) Jezus gdyby chciał, mógłby w jednej chwili powalić swoich oprawców na ziemię. Mógłby zejść z krzyża. Ale On pragnął oddać swoje życie za nas. Ofiarował się Ojcu, abyśmy mogli otrzymać przybrane synostwo. (Ga 4, 5)

Pomyśl teraz – co czuje Matka, kiedy wie, że Jej Syn tyle wycierpiał po to właśnie, aby nas zbawić... Widzi, że Bóg Ojciec tak bardzo cię pragnie, że nie oszczędził Swojego Umiłowanego Syna, aby cię odzyskać. Że Jezusowi tak bardzo na tobie zależało, że nie cofnął się przed niczym, że cierpiał dla ciebie niewysłowione męki. Maryja nie może ciebie nie kochać! Jej Serce gorąco pragnie, aby życzeniu Jej Syna stało się zadość, aby Jego męka nie była nadaremna. Abyś nawrócił się i miał życie wieczne. Abyś przyjął łaskę zbawienia. Abyś zapłonął miłością do Jej Syna!

Ona kocha cię jak własnego Syna. Po prostu nie może inaczej. Maryja nie może ciebie nie kochać. Maryja bardzo kocha grzeszników.

Jeśli masz chwile smutne w swym życiu, powierz się Matce.                       
Kiedy rozpacz rozdziera twe serce, ofiaruj się jej.     

Matce, która pod krzyżem stała,          
Matce, która się z Synem żegnała.        
Która uczyć cię będzie pokory,           
Cierpienie znieść ci pomoże.            

Jeśli zgubisz swą drogę do Boga, powierz się Matce.
Gdy w twym sercu znów zagości trwoga, ofiaruj się jej.

as

Zmieniony: niedziela, 15 września 2013 14:12
 
Pomyśl tylko... PDF Drukuj Email
ZadumAnia
poniedziałek, 20 maja 2013 21:48

Źródło: www.yesHeis.com

Zmieniony: poniedziałek, 20 maja 2013 21:49
 
Bez Ciebie nic nie możemy uczynić PDF Drukuj Email
ZadumAnia
niedziela, 19 maja 2013 14:47

Doświadczenie własnej niemocy. Poczucie, że serce zamknięte jest w grubej, twardej skorupie – skorupie, której nie jesteś w stanie w żaden sposób skruszyć. Bezradność w obliczu własnej słabości. Świadomość swojej grzeszności i ogarniające poczucie bezsilności, kiedy widzisz wyraźnie swój własny egoizm i nie jesteś w stanie nic z nim zrobić, w żaden sposób go przekroczyć. A widzisz go wyraźnie – nie możesz mu zaprzeczyć ani ukryć przed innymi. Do tego ten raniący Serce Jezusa brak zaufania...  Dopiero wówczas dociera do ciebie pełniej prawda tych słów – że "beze Mnie nic nie możecie uczynić". (J 15, 5) Tak, Panie, uznaję, że wszystko, wszystko jest Twoją łaską. Bez łaski – jestem niczym, nie jestem zdolna uczynić nawet najmniejszego kroku naprzód. Przenikająca serce świadomość, czym jestem wobec Ciebie... Co mam Ci powiedzieć? Pragnę jedynie się uniżyć. Moja dusza milczy. Jest cisza.

Pojawia się jednak światełko nadziei:
Szczęśliwy, kogo Bóg karci, więc nie odrzucaj nagan Wszechmocnego.
On zrani, On także uleczy, skaleczy
– i ręką swą własną uzdrowi. (Hi 5, 17-18)
I Twoja obietnica – skierowana co prawda do synów Zebedeusza, jednakże mam ufność, że stanie się także i moim udziałem. Bo uczniom właśnie takim, jak ja – grzesznym – pysznym, zapatrzonym w siebie, mówisz: "kielich, który Ja mam pić, pić będziecie; i chrzest, który Ja mam przyjąć, wy również przyjmiecie" (Mk 10, 39). Panie mój, czy to możliwe, że i ja będę kiedyś potrafiła tak kochać? Tylko Ty możesz uzdolnić moje serce do prawdziwej miłości – miłości bezinteresownej, gotowej do całkowitego daru z siebie.

Słowa te budzą nadzieję. Jednak w obliczu tak wspaniałej obietnicy świadomość mojego egoizmu, mojej nędzy i bezsilności wręcz się pogłębia. Do tego to odczucie zamknięcia serca w skorupie, z którą nie jestem w stanie sobie poradzić. Bez Ciebie NIC nie mogę uczynić... Każde zapewnienie o Twojej miłości do mnie wyciska z oczu łzy. Kruszeję, Jezu. Uniżam się przed Tobą. Uznaję swój grzech. Serce powoli budzi się z letargu – zaczyna rodzić się tęsknota.

Nareszcie nadchodzi czas Komunii świętej. Ale kapłana nie widać. Minuty wyczekiwania dłużą się niemiłosiernie. Moje serce jest tak bardzo głodne, tak bardzo spragnione – jak ziemia zeschła, spragniona, bez wody (Ps 63, 2). Ale oto jest – idzie mój Pan, idzie mój Pan! On teraz biegnie(!), by spotkać mnie. Jesteś ze mną, dajesz mi się cały. Nie trzeba żadnych słów. Jesteś. A Twoja miłość kruszy mury. Zaspokaja wszelkie pragnienie. Sprawia, że serce momentalnie mięknie. Jesteś. Miły mój jest mój, a ja jestem Jego. (Pnp 2, 16) Tylko Ty i ja. Jest cisza... Miłosierny mój Pan.

Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham.

as

Zmieniony: niedziela, 19 maja 2013 22:16
 
Życie ukryte z Chrystusem w Bogu PDF Drukuj Email
ZadumAnia
czwartek, 18 kwietnia 2013 15:39

Lekcja

Temat: Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi. (Dz 5, 29)

Sporo jest osób, w tym dobrych i świętych, które nie rozumieją twojej drogi. Ich droga jest zupełnie inna od twojej. Równie piękna, równie potrzebna, jednak zupełnie inna. To dobrze. Dzięki temu Oblicze Boga może objawiać się pełniej w Jego Kościele. To trudne, wiem. Poczucie niezrozumienia, bycia niesprawiedliwie osądzonym. Niepewność, czy droga, którą idziesz jest właściwa. Przedłużające się wyczekiwanie, aby Pan oświetlił ci drogę choć na jeden maleńki krok. Czasem czujesz, jakbyś szedł po omacku...

Drugi człowiek może stać się dla ciebie lustrem, w którym masz szansę wyraźniej zobaczyć samego siebie. Jego świadectwo może stać się dla ciebie drogowskazem. Jednak nie zapominaj, że trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi. On zna cię najlepiej. On wie, jaką drogą powinieneś pójść. On chce dać ci szczęście i doprowadzić cię do celu. U Niego szukaj odpowiedzi. Droga, którą idzie twój brat, może być piękna, szlachetna, może nawet wzbudzać twój podziw. Jednak nie znaczy to, że masz iść jego śladami. Tak łatwo jest zagubić samego siebie. Bóg narysował dla ciebie specjalną, jedyną w swoim rodzaju mapę – słuchaj swojego Przewodnika. I pamiętaj, że „być sobą to być świętym”. Wsłuchaj się przez chwilę w to, co mówi o tobie Ojciec:

Nie lękaj się, bo cię wykupiłem, wezwałem cię po imieniu; tyś mój!
Albowiem Ja jestem Pan, twój Bóg, Święty Izraela, twój Zbawca.
Daję Egipt jako twój okup, Kusz i Sabę w zamian za ciebie.
Ponieważ drogi jesteś w moich oczach, nabrałeś wartości i Ja cię miłuję,
przeto daję ludzi za ciebie i narody za życie twoje.
Nie lękaj się, bo jestem z tobą.

 Nie lękaj się. Zgódź się iść tą drogą, którą przygotował dla ciebie Pan. Zaufaj Mu i daj się poprowadzić. Droga może wydawać się mozolna, bądź cierpliwy i wytrwały. A to, że inni cię nie rozumieją, że nie dostrzegają wartości twojego kroczenia za Jezusem? Tym lepiej. "Nie pragnij błyszczeć niczym pozłacany kurek na dachu potężnego budynku. Choćby lśnił najpiękniej i był umieszczony bardzo wysoko, nie ma to znaczenia dla trwałości budowli. – Obyś był raczej jako ów stary kamienny blok, ukryty pod ziemią, w fundamentach, gdzie nikt cię nie dostrzeże; dzięki tobie dom się nie zawali." (św. Josemaria Escriva) Przez chrzest święty „umarliście bowiem i wasze życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu. Gdy się ukaże Chrystus, nasze Życie, wtedy i wy razem z Nim ukażecie się w chwale.” (Kol 3, 3)

Panie, przepasz mnie i poprowadź...

as

Zmieniony: piątek, 19 kwietnia 2013 10:36
 
Dziękuję za Krzyż PDF Drukuj Email
ZadumAnia
sobota, 16 marca 2013 22:08

Kolejny raz upadam... Kolejny raz daję świadectwo, jak słaba jest moja miłość, na jak niewiele potrafię się zdobyć, z jakim trudem przychodzi mi przekraczanie siebie... Powoli tracę nadzieję, pozwalam opanować się rozpaczy i zwątpieniu...

Ale czy Twoja łaska nie jest nieskończenie większa od mojej nędzy? Ty, Panie, jesteś WSZECHmogący. Choć czuję się pobita, zmiażdżona, zwyciężona przez szatana, to nie powinnam wątpić w to, że Ty możesz mnie podnieść. Dlatego ośmielam się prosić, już nie wiem po raz który z kolei – przyjdź Panie i wydobądź swoją owcę z zarośli... Weź mnie w swoje ramiona!

Tak zmagam się nieustannie z moją słabością. Czasami jej zaprzeczam – udaję, że wszystko gra; czasami usiłuję ją zwalczyć – za wszelką cenę chcę ją pokonać i pozbyć się jej raz na zawsze. Ale może niepotrzebnie walczę z tymi wiatrakami...? Może zamiast walczyć, powinnam przyjąć swoje słabości... Przecież to właśnie moja nędza pozwala mi zrozumieć, że tak bardzo Cię potrzebuję, uczy mnie polegać na Tobie i tylko Tobie ufać. Właśnie moja nędza uczy mnie pokory, uzmysławia mi potrzebę modlitwy i uświadamia mi, że niczym nie zasłużyłam na Twoją wielką miłość – że jest ona darmowa, bezinteresowna, wieczna i niezmienna. Być może moje słabości to właśnie mój krzyż – miejsce mojego zmagania, w które muszę wejść zjednoczona z Tobą. Pomóż mi Panie pokochać mój krzyż. Nie przyjąć go, ale umiłować.

Wierzę, że każdy z nas ma swój krzyż – każdy jest inny, robiony na miarę, najlepszy. A wszystkie prowadzą do jednego celu – do zmartwychwstania i życia w jedności z Tobą na wieki.

Dzięki Ci, Boże mój, za ten Krzyż, który Jezus cierpiał za mnie...
W Twoich Ranach jest moje zdrowie, a w Twoim Krzyżu jest moja siła.

as

Zmieniony: sobota, 16 marca 2013 22:15
 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 Następna > Ostatnie >>

JPAGE_CURRENT_OF_TOTAL
RocketTheme Joomla Templates